Od czasu tekstu Być jak ojciec Tadeusz Rydzyk mój podziw i uznanie dla tego człowieka nie mija, co mnie jakoś szczególnie nie martwi. Dla wyjaśnienia – podziw i uznanie dotyczą samej mocy sprawczej; zjawiska, w którym człowiek z pewnym pomysłem i ideą zawojował polski Kościół. Zajmując się projektem FILOKALIA, na rozwój którego zbieramy fundusze, co rusz napotykałem odpowiedzi na zapytania o wsparcie, w stylu niech ojciec Rydzyk wam da… Pewna kalka, obraz ojca Tadeusza z wypchanymi kieszeniami pieniędzmi, sunący ulicami nowym Maybachem, typowa polska zawiść i proces spychologii – zrzucenie odpowiedzialności na kogoś innego. Między innymi o tym rozmawiamy z ojcem Leonem, w jednym z wywiadów w ramach projektu #NiktNieJestByleJaki.

6