To już druga odsłona medytacji o. Jana Pawła Konobrodzkiego OSB. Po jego nagłej śmierci w zeszłym roku zostały tylko słowa, które teraz nabierają innego wydźwięku. To pewne podsumowanie, a raczej – propozycja, z której można skorzystać. Pierwszy tom był wyjściem, momentem, kiedy stajemy przed oczywistością pustyni. Poznaliśmy go na przykładzie Mojżesza, który nadal nam będzie towarzyszył. Oglądanie procesu wychodzenia na pustynię z perspektywy obserwatora jest wygodne, o wiele trudniejsza jest sytuacja, kiedy dotyka to nas bezpośrednio i w oczywisty sposób sami jesteśmy wezwani, by skierować się ku temu doświadczeniu.

Wielu ucieka, podobnie jak Mojżesz, jednak inaczej niż on uczynili z ucieczki sens swojego życia, dopiero śmierć uświadamia im, jak wiele stracili i jak bardzo żyli w tym, co „przeszłe” i „przyszłe”, nigdy w tu i teraz. Każdy ma wolny wybór, nikt nikogo nie zmusza do tego, żeby szedł drogą Mojżesza – to pewna opcja do wyboru – i taką wizję rysuje przed nami o. Jan Paweł Konobrodzki. Miał on tę szczególną zaletę, że mówił bardzo spokojnie, nigdy nie podnosił głosu, chyba że śmiejąc się. Nigdy nikomu nic nie nakazywał, dawał za to cenne rady jak dobry przyjaciel, który pokazuje nam pewne opcje do wyboru.

Mistrz, dzięki swej wypracowanej łagodności, porywa samym słowem. Ono, kiedy jest wypowiedziane z miłością, zostaje w człowieku, nie mija… W tej odsłonie Pustynnych szlaków o. Jan Paweł chce nam wskazać, jak ważne na drodze medytacji jest zwrócenie uwagi na samego siebie, własne ciało – jego reakcje. Jest to zwrócenie uwagi na ważny aspekt, który jest tak bardzo deprecjonowany (co jest głównie dziedzictwem nauczania św. Augustyna), a więc na ciało często uważane za siedlisko grzechu i wszelkiego zła. Pojawia się tu dramat rozdziału ducha i ciała, podczas gdy te dwie rzeczywistości, właśnie na modlitwie, w medytacji powinny stanowić jedność. Zapominamy w tym wszystkim o ich fundamentalnej zależności, z czego potem w prostej linii rodzą się problemy duchowe…

pustynne_szlaki_serce_pustyni_1

Medytacje zawarte w tomie Serce pustyni są niezwykle ważne właśnie z tego prostego powodu, że zwracają uwagę na rolę ciała w modlitwie. Nasza kondycja duchowa zależy zarówno od ciała, jak i ducha, nie zapominajmy o tym – dzięki temu, jak to określił o. Jan Paweł, będziemy mieć kontakt z sobą samym.

Serce pustyni to tak naprawdę my sami, nasze problemy, słabości, które stawiamy tu i teraz przed Bogiem. W tym wszystkim jesteśmy zupełnie nadzy, stajemy w prawdzie przed sobą i Obecnym. Jak Mojżesz, który jako morderca, bez przynależności do jakiegokolwiek narodu, ufnie i uczciwie przyjął powierzone mu zadanie, by być wodzem i zapisać się po wsze czasy jako wyzwoliciel Narodu Wybranego. W tej skomplikowanej układance ważnych jest kilka szczegółów:

  • ogołocenie
  • szczerość
  • kontakt z samym sobą
  • akceptacja
  • wierność.

Tak w skrócie można ująć rozważania, które snuje nam autor w Pustynnych szlakach. Jest to kolejny etap, jaki musimy przejść na drodze do stanięcia twarzą w twarzą, najpierw z samym sobą, a potem z Bogiem. Ktoś powie, że nie potrzebuje etapów w jego, jakże osobistej, modlitwie… Cóż, jak to wyżej zostało napisane, każdy jest wolny i nikt nikogo nie zmusza do medytacji. Jest to jedna z dróg, jednak wchodząc na nią, musimy liczyć się z tym, że praktyka i doświadczenie Wschodu mówi o jej pewnej strukturze i ciągłości. Ujmując to wprost: zaniedbania na jednym etapie nie pozwolą nam przejść dalej. Wszystko łączy się w jeden, spójny proces, zwany medytacją.

pustynne_szlaki_serce_pustyni_2

Gdy w tamtym roku rozmawiałem z o. Janem Pawłem o tym cyklu, w zamyśle mieliśmy znacznie więcej części tych medytacji; były już terminy kolejnych spotkań medytacyjnych, które miały posłużyć jako fundament całej serii. Jednak wydarzenia pokazały, że musimy poprzestać na tych dwóch tomach. Uparcie powtarzam, że słowa są wieczne, i tak też je traktuję – jako pewien pomnik, pamiątkę po o. Janie Pawle, którego zawsze będę pamiętał nie tylko jako wiernego jednej ścieżce, ale również pragnącego wspierać innych w dostrzeżeniu, że jest też coś poza schematami i ogólnie przyjętymi prawdami. Dziękuję ci Ojcze za wszystko!

// Dla chętnych przesyłam link do publikacji ojca Jana Pawła Konobrodzkiego.

pustynne_szlaki_serce_pustyni_3