Staram się nie przeglądać tego, co publikują inni na swoich tablicach. Ich zdanie, ich sprawa, mają prawo do wyrażania swoich odczuć itd. Niestety, ostatnio zrobiłem wyjątek i odkryłem coś PRZERAŻAJĄCEGO… Okazuje się, że są wśród nas wyjątkowe jednostki, które, o zgrozo, mają możliwość przenikania swoim bystrym wzrokiem umysłu wszelkich tajemnic natury, zarówno tej, która nas otacza, jak i tej nadprzyrodzonej.

„Pada deszcze”. Wiemy dlaczego…

 

Powyżej udostępniam tekst, który umieścił pewien człowiek na Facebooku. Trafiłem na niego zupełnie przypadkowo. Gość swoją „twórczością” rozbawił mnie do łez. Nie wchodzę tutaj na poziom gramatyczny, interesuje mnie sedno jego refleksji, czyli odpowiedź na pytanie: dlaczego w sierpniu mamy taką pogodę, a nie inną? Otóż okazuje się, że jest to kara za grzechy! Pamiętajcie o tym i powtarzajcie to swoim dzieciom: w sierpniu nie powinno być deszczu, a jeśli jest, to wiedz, że dzieje się coś dziwnego. Długo nie trzeba się nad tym zastanawiać, odpowiedź jest jasna: to znak KARY BOŻEJ.

Panie Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz… Najśmieszniejsze jest to, że pod tym wpisem pojawiło się parę komentarzy. Matko jedyna, z kim my żyjemy w tym społeczeństwie. Szczyt rozbawienia wywołał jeden z nich, w którym pewna osoba wręcz próbuje usprawiedliwić się, że w uroczystość odkurzała, ale to ze względu na dziecko :) No niestety, przez tę panią mamy spieprzony cały sierpień, będzie lało jak cholera…

Czytając taki tekst, ciężko zachować jakąkolwiek powagę i powstrzymać się od soczystych epitetów w kierunku jego autora. To jest tylko potwierdzenie tego, co pisałem o folklorze religijnym. Naprawdę żyją wśród nas ludzie, którzy tak myślą i są o tym głęboko przekonani. Strach się bać. Mówi się i pisze o głębokich prawdach religijnych, a tutaj mamy przykład cofnięcia się człowieka w procesie ewolucji. Jest to przerażająca prawda, ale dotyczy ona sporej część ludzi, którzy w swoim rozwoju religijnym nie wyszli poza poziom… no właśnie jaki? Nie boję się tutaj użyć takiego określenia: jest to totalne dno, nie tylko intelektualne, ale i duchowe.

Jest coś pozytywnego

Staram się z beznadziejnych sytuacji wynieść coś pozytywnego. I proszę bardzo, dowiedziałem się o istnieniu kilku ważnych prawd wiary:

Wnioski
 W uroczystości i niedziele nie wolno sprzątać, odkurzać itd. W przeciwnym razie trzeba się liczyć z poważnymi konsekwencjami.
W sierpniu 2016 jest pogoda nie taka, jak być powinna.
 Jeżeli non stop PADA DESZCZE, to wiedz, że coś się dzieje, a najpewniej jest to KARA BOŻA.

Uwielbiam ludzi, którzy mają proste odpowiedzi na tak poważne sprawy. W zasadzie praca teologów i innych naukowców, którzy w jakiś racjonalny sposób próbują odpowiedzieć na nurtujące ludzkość pytania, powinna czerpać z tak bogatego źródła wzorców, jakiego mamy przykład powyżej. Czy trzeba czegoś innego? Przecież okazuje się, że niektórym ludziom refleksja duchowa na poziomie, jaki reprezentuje autor wpisu, zupełnie wystarczy. Mamy też tego przykład w naszej codzienności, kiedy walimy tego typu „prawdami” na lewo i prawo (duchownym również się to zdarza, czego dają wyraz podczas swojej twórczości na ambonie). Tak bardzo potrzebujemy gotowych odpowiedzi, że słysząc podobne brednie jesteśmy w stanie uwierzyć w takie poglądy i żyć w przekonaniu ich słuszności. To nic, że Kościół dwoi się i troi, aby zapewnić odpowiednią świadomość wiary w społeczeństwie. I tak znajdą się takie „odpryski ewolucyjne”, które wiedzą lepiej i głoszą tu i ówdzie swoją okaleczoną teologię. Panie Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz… Śmiem myśleć, że i Pan Bóg ma niezły ubaw z tego typu wiary. Amen.