Co jakiś czas na fanpage’u lubię pochwalić się moimi projektami graficznymi, które przygotowuję i udostępniam: moja praca zwykle kończy się wypuszczeniem konkretnego produktu. Dzisiaj chciałbym napisać coś więcej o dwóch ważnych dla mnie osobiście inicjatywach, które dotyczą bliskich mi osób w moim życiu.

#PrzestańNarzekać

Raczej nie zaskoczę tutaj nikogo, ale pierwszą osobą, o której chcę napisać, jest ojciec Leon. Może niektórych dziwić fakt, że nie tak dawno skrytykowałem jego książkę „Slow life”, ale tak jak pisałem w recenzji, słowa rozczarowania nie dotyczyły bezpośrednio Ojca, ale Wydawnictwa Znak i realizacji tego projektu, który nadal uważam za chybiony i nieudany. Ale mniejsza o to, nie czas na wyciąganie żali i pretensji.

Pomysł z hasłem „Przestań narzekać, zacznij żyć” jakoś tak naturalnie wypłynął, gdy przygotowywałem i publikowałem tzw. memy ojca Leona z czerwonymi koralami, i m.in. pośród tych grafik znalazło się to właśnie hasło. I tak z upływem czasu zdecydowałem się na coś więcej, na przygotowanie serii gadżetów, a w końcu na udostępnienie w wersji drukowanej felietonów ojca Leona pod powyższym tytułem. Kubki, przypinki, magnesy, torby i plakaty stanowiły małe przygotowanie… Takim podsumowaniem miała być wersja drukowana. Do pewnego momentu nie do końca byłem pewien samej okładki, brakowało mi jednego, najważniejszego elementu – dobrych zdjęć. Sprawę zostawiłem, ale jak to zazwyczaj bywa, w momencie niepewności zawsze pojawia się światło. Tak było i w tym przypadku.

Pewnego dnia odezwał się Robert Krawczyk, pogadaliśmy przez telefon i wyszło na to, że jeszcze nie widziałem zdjęć ojca Leona z pewnej sesji. Powiedziałem Robertowi, że z chęcią zobaczę… Czasem tak mam: zapala się żarówka, pojawia się pomysł i wszystko staje się jasne. Tak było i tym razem, gdy otwarłem mail od Roberta: te zdjęcia były cudowne. Naturalne, bez żadnego ustawiania. Niebywały jest fakt, że to się wszystko tak układa, jakby wszystko było już zaplanowane.

Nie trzeba mnie było przekonywać, wiedziałem, że trzeba kuć żelazo póki gorące. Zostawiłem sobie pewien zapas czasu, żeby pomysł się uleżał. Jednak koncept, jaki pojawił się na początku, może lekko poprawiony, pozostał w wersji pierwotnej. Przesłałem projekt Robertowi, pokazałem ojcu Leonowi, spodobało się i zaczęliśmy działać.

przestan_narzekac_tom1

przestan_narzekac_tom2

Jest jeszcze jeden aspekt całości: mianowicie samo hasło #PrzestańNarzekać idealnie wpisuje się w polską mentalność. Może to nie jest projekt ogólnopolskiej walki z narzekającym i niezadowolonym Polakiem, jednak uważam, że warto próbować nawet w niewielkim zakresie.

„Słuchaj…”

Kolejną inicjatywą jest drugi etap mojego postanowienia, o którym pisałem we wpisie „Zaskoczę Cię” ku pamięci mojego przyjaciela, ojca Jana Pawła Konobrodzkiego OSB. Mowa tutaj o kolejnej publikacji, zbiorze refleksji liturgicznych, które rozpoczęliśmy nagrywać grubo ponad rok temu pod roboczym tytułem „Słuchaj…”. Teraz przyszedł czas na zebranie tego wszystkiego i udostępnienie każdemu w wersji drukowanej. Ostatnio siedziałem nad okładką i poniżej przesyłam owoc:

sluchaj_refleksje_liturgiczne

W osobnym wpisie napiszę więcej na temat samej publikacji. Cieszę się, że mogę otaczać się takimi wyjątkowymi ludźmi. Z jednymi są to bliższe więzi, z niektórymi dalsze, ale jest w tym wszystkim jakiś wspólny zamysł, aby robić dobre rzeczy. Czasami jest to „milcząca” znajomość, jednak pewna idea pozostaje niezmienna. Jedno jest ważne: cały czas jest ruch twórczy… i ten fakt jest dla mnie fundamentalny, ponieważ cały czas mam do czynienia z przepływem różnych pomysłów, a to fascynuje, powoduje, jak to określam, „niepokój twórczy”, dzięki któremu to, co w głowie, przeradza się w coś namacalnego. To jest piękne i buduje wzajemne relacje…