Tematu śmierci i spraw ostatecznych nie można poruszać; to temat TABU, który każdy chce wyprzeć ze swojej świadomości… To dość śmieszne podejście, bo i tak „gościu z kosą” przyjdzie po każdego, co jest niby oczywiste, ale w większości nie radzimy sobie z tematem zarówno odejścia bliskich, jak i swej własnej śmierci.

Dziś coraz wyraźniej dostrzegamy, że trwa wyścig po długowieczność. Co rusz jakaś osobistość ogłasza się ze sposobem na przedłużenie życia. I co? Ludzie idą za tym, ponieważ potrzebują jakiegoś znieczulenia; czegoś, co pozwoli im nie myśleć o końcu.

Świecki, zakonnik i fotograf

Od razu napiszę, że nie mogę być w tej recenzji obiektywnym, ponieważ brałem udział w tym projekcie od samego początku :) Jest trzech głównych bohaterów: ojciec Leon Knabit OSB, Łukasz Wojtusik i Adam Golec. Można by rzec – święta trójca, która stanowi fundament publikacji. O czym mowa? Piszę tutaj o książce nietypowej jak na standardy dzisiejszego myślenia, która nosi tytuł „Dusza z ciała wyleciała. Rozmowy o śmierci i nie tylko”. To nie tylko sam tekst, ale i fotograficzna podróż, którą nam przygotował znakomity artysta Adam Golec.

Całość tworzy specyficzny klimat, który odczujesz po lekturze tego wywiadu na temat śmierci i rzeczy ostatecznych. Mogę się pokusić na stwierdzenie, że jest to pierwsza taka rozmowa w Polsce.

Śmierć dotyczy każdego, ale nie jest straszna…

Rozmowa Łukasza Wojtusika z ojcem Leonem to spacer po bardzo trudnych sprawach, z zachowaniem lekkiego i zrozumiałego języka. Mamy tutaj osobę świecką, która pyta doświadczonego, ponad 86-letniego mnicha. Czy trzeba coś więcej? Ojca Leona zna prawie każdy, przemawia za nim niezwykła otwartość i obiektywizm opinii. Czasami powie lub napisze coś ostro, ale niech ktoś mi pokaże osobę publiczną, która nie wyraża swojego zdania w sposób zdecydowany. Zwyczajnie tak trzeba…

Książka „Dusza z ciała wyleciała. Rozmowa o śmierci i nie tylko” w mojej ocenie jest obiektywna; porusza w zasadzie każdy temat odnoszący się do spraw ostatecznych. Jednym słowem pojęcie ŚMIERCI zostało odmitologizowane, bez zbędnych upiększeń i fajerwerków. Według mnie po lekturze tego wywiadu dowiesz się wszystkiego, czego potrzeba na temat odejścia z tego świata. Otrzymasz szereg pomocnych porad, jak sobie radzić w trudnych sytuacjach, kiedy np. tracisz kogoś bliskiego…

Pośmiać się ze śmierci

Jeżeli miałeś okazję spotkać się ojcem Leonem, to wiesz, że jest to człowiek pełen radości i pogodnego optymizmu, udzielającego się każdemu, z kim tyniecki mnich rozmawia. Podobnie jest i tutaj: rzecz niebywała, ale w niektórych fragmentach książki ojciec Leona bez zbędnego wstydu potrafi się śmiać z kwestii śmierci.

Poniżej przesyłam najciekawsze fragmenty:

W pewnym momencie do trumny podeszła wnuczka zmarłej, młoda, nowoczesna kobieta, ubrana jak Pan Bóg przykazał, na czarno, z jednym zastrzeżeniem –  jej spódnica miała długość kilkunastu centymetrów. Bulwersujący widok /uśmiech/.  Kiedy panienka pochylała się nad trumną, mężczyzna – organizator, nie wytrzymał i wypalił wśród grobowej ciszy: „Ale dupa!”. Sytuacja czasem może się nam wymknąć spod kontroli.

Eutanazja może być dla niewierzących dobrą śmiercią.

Opowiem tu historię pewnego lekarza. Umarła mu córka. Współpracował z duchownym, rozmawiał z nim, nic nie dało się zrobić, rak robił swoje, nie zamierzał się zatrzymywać. Gdy wracaliśmy samochodem na plebanię, rozpoczęła się między nami dyskusja, która trwała kilka dobrych godzin. Ojciec dziewczyny cały czas zastanawiał się, czy nie mógł jeszcze jakoś pomóc. Zawsze są jakieś nadzwyczajne terapie, magiczne sposoby. Powiedziałem mu: Zrobił pan wszystko, co było możliwe, a on odpowiedział: Ale to było moje dziecko. Zabrakło mi argumentów.

Wydawało by się, że na starość każda godzina się wlecze, ale to nieprawda. Wręcz przeciwnie, mam czasem wrażenie, że czas płynie nieco szybciej. Dla rozwoju człowieka najważniejsze są pierwsze cztery lata naszego życia, później już tylko gnuśniejemy (śmiech).

Wirtualny świat w tym samym stopniu fascynuje mnie i przeraża. (…) Problem w tym, że pobitego kolegi nie da się odkliknąć, by nagle wstał.

W wywiadzie znajdziecie sporo śmiesznych historii i anegdot o tak poważnych sprawach jak niebo, piekło, pogrzeb czy inne. I jak w takim klimacie można bać się śmierci? Nie da się :) Wydaje mi się, że po przeczytaniu tej publikacji wielu ludziom otworzą się oczy, że rzeczy ostateczne przed którymi tak uciekamy, okażą się nie takie straszne, jak je malują…

Informacje praktyczne

Drogi Czytelniku, jeżeli masz ochotę sięgnąć po książkę „Dusza z ciała wyleciała. Rozmowy o śmierci i nie tylko”, to proszę bardzo: przesyłam link do księgarni Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC.

Jeżeli jeszcze nie jesteś zdecydowany, to klikając w bannerek możesz pobrać fragment książki i przeczytać nieco, i potem zdecydować, czy są to klimaty dla Ciebie.

dusza-z-ciala-wyleciala-fragment

Z okazji premiery wywiadu ojca Leona i Łukasza Wojtusika pojawimy się na Targach Książki w Warszawie (w Arkadach Kubickiego – 7–10 kwietnia – i na Stadionie Narodowym – 19–22 maja), a później w Krakowie – 27–30 października. Do zobaczenia :)
 

 

I tak poza recenzją jeszcze taka krótka ocena

Po lekturze książki śmierć nie jest już straszna. Czyta się ją jednym tchem. Powaga, humor i obiektywizm to są, jak dla mnie, wyznaczniki dobrej publikacji. Doświadczenie ojca Leona, ciekawość dziennikarska Łukasza Wojtusika i oprawa fotograficzna Adama Golca tworzą naprawdę dobry wywiad, który musi przeczytać każdy…