Wreszcie przyszedł czas na jakieś zestawienie :) Ostatnimi czasy upodobałem sobie ciężkie klimaty w serialach, które naprawdę miażdżą mózg. Wybrałem trzy; wiem, że jest takich więcej, ale póki co oglądałem te, które przedstawiam niżej, i na nich tylko chciałbym się skupić:

luther

„Luther”

Jak to przeczytacie w opisie, detektyw John Luther tropi seryjnych morderców za pomocą nietypowych metod, albo raczej przy pomocy nietypowych pomocników. Z tego też powodu (i jeszcze paru innych) pozostaje on w nieustannym napięciu pomiędzy tym, co wolno, a tym, co jest zakazane. Jaka jest granica w naciąganiu przepisów i w którym momencie to, co było dozwolone, zmienia się w przestępstwo? Jak daleko można się posunąć dla dobra śledztwa? Te i inne pytania ciągle nurtują głównego bohatera, a przy okazji samego widza.

 

detektyw

„Detektyw”

Ciężki serial, który ukazuje funkcjonariuszy prawa zmagających się ze swoimi słabościami. Sama fabuła wzmocniona jest wątkami makabrycznych zabójstw, których tajemnicę główni bohaterowie muszą rozwiązać.

 

dochodzenie

„Dochodzenie”

Być może za mało oglądałem seriali, ale ten wyróżnia się spośród pozostałych. Jeszcze nie widziałem, żeby jedna sprawa, jednego morderstwa, toczyła się przez dwa sezony (jeden sezon to 13 odcinków, każdy po blisko 45 minut), co daje możliwość przeanalizowania całości w jak najdrobniejszych szczegółach – to jest wielką zaletą tego serialu. Trzeci sezon to już kolejna sprawa, nowe wątki, ale nawiązujące do początków działalności detektyw Linden.