przestan_narzekac_recenzja

Przestań być typowym Polakiem… Przestań narzekać, zacznij żyć

Życie zakonne, spotkania autorskie, kierownictwo duchowe, występy w telewizji, blog, książki. Mało? Znajdą się tacy, których przerasta pierwszy punkt, a gdzie czas na coś więcej? Może to zbyt mocne stwierdzenie, ale jeżeli się chce, to można wiele. Dobra organizacja czasu, otwartość i szczere chęci robienia dobrych rzeczy otwierają szerokie horyzonty działania i osobistej twórczości.

Ojciec Leon zadziwia po raz kolejny, i nie ma tutaj jakiejś cukierkowatego podlizywania się: to podziw, że można tak wiele, mimo słabości wieku. Nie jest przesadą znane wszystkim hasło „Młodość to stan ducha”, bo właśnie ta płaszczyzna jest studnią bez dna inspiracji i siły.

Kolejny projekt, „Przestań narzekać, zacznij żyć”, to zebranie w jednym miejscu felietonów ojca Leona Knabita OSB, które pisze nadal do gazetki parafialnej. Dlaczego taki tytuł? Felietony mają to do siebie, że oceniają otaczającą rzeczywistość. Tak jest i w tym przypadku, ojciec Leon jak zawsze, w swoim specyficznym stylu, opisuje i również zwraca uwagę na pewne niedociągnięcia, jednocześnie wskazując drogi rozwiązania. Książka to spojrzenie na Kościół od strony zatroskanego duchownego, któremu zależy… Ojciec Leon przez kilka lat sprawował funkcję proboszcza w parafii tynieckiej, był katechetą w szkole podstawowej, dlatego tym bardziej „ma prawo” do tego, żeby martwić się o pewne sprawy, które kuleją w polskim Kościele. Rozumie i tłumaczy. Wydawać by się mogło, że to tylko słowa do tynieckich parafian; nic bardziej mylnego. U ojca Leona Knabita jedno jest charakterystyczne: pisze dla wszystkich, w swoich poglądach dotyka spraw uniwersalnych. Jednak aby zacząć coś zmieniać w życiu każdego z nas i w środowisku wokół nas, trzeba, jak to w Polsce bywa, przestać narzekać, tracić czas na osobiste przepychanki. Tracimy zbyt wiele energii na to, jak to bardzo nam źle, a wieczne niezadowolenie prowadzi do jednego – depresji, czyli śmierci duchowej. Brak zaangażowania, apatia, wszystko widzi się w czarnych barwach. A wystarczy PRZESTAĆ NARZEKAĆ i zacząć ŻYĆ pełnią tego, co otrzymaliśmy.

rehabilitacja

Rehabilitacja

W historii tak bardzo często słyszymy określenie „zrehabilitować kogoś”. Bardzo wygodnie móc kogoś, kogo wcześniej zmieszało się z błotem, oczyścić. Wystarczy powiedzieć: „został zrehabilitowany”, można go już słuchać...